wtorek, 12 sierpnia 2014

Rozdzial 18

Była 11:30.
Miałam tylko pół godziny na przygotowanie !
Pobiegłam szybko do łazienki, pozbyłam się piżamy i weszłam pod prysznic. Umyłam się porządnie i ogoliłam wszędzie gdzie potrzeba.
Gdy wyszłam spod prysznica nałożyłam na całe ciało balsam. Pomalowałam oczy wodoodpornym tuszem, związałam włosy w wysokiego koczka i wyszłam z łazienki.
Okno było zasłonięte więc nie miałam się czym martwić.
Założyłam mój trochę za mały stój, koszulkę i shorty. Spakowałam w torebkę ręcznik, krem do opalania, telefon, słuchawki, i portfel.


Gdy wychodziłam z domu powiedziałam tylko babci, że wychodzę po czym założyłam buty i wyszłam z domu.
Harry akurat wkładał do bagażnika swojego samochodu różne rzeczy jak kosz piknikowy i koce.
- Cześć. - Przywitałam się.
Harry odwrócił się i zmierzył mnie wzrokiem od góry do dołu uśmiechając się zadziornie i oblizując wargę.
- Cześć.
Wziął ode mnie moją torebkę i włożył ją do bagażnika.
- Pogoda dopisuje, nie ? - Powiedziałam patrząc w niebo.
- Taa... Wsiadaj. Musimy jeszcze jechać po resztę.
Przytaknęłam i wsiadłam na miejsce pasażera gdzie Harry przytrzymał dla mnie drzwi.
Jaki gentleman...
Odpalił silnik ale zgasł.
Oho...
Znowu odpalił  i tym razem się udało.
Podjechaliśmy pod dom Suz gdzie stała razem z Hann.
Harry wyszedł z samochodu i pomógł dziewczynom włożyć ich rzeczy do bagażnika .
Dziewczyny chichotając weszły do samochodu. Poczułam całusa na prawym policzku.
- I jak tam się miewają sprawy między wami ? - Wyszeptała Suz ściskając mnie z tylnego siedzenia.
- Lepiej.
Dziewczyna odsunęła się gdy Harry wszedł do samochodu.
- Gdzie Matt ? - Spytała Hann
- Pojedzie z Niallem, Liamem, Reb i Jo - Powiedział Harry zapalając samochód.
- A reszta ?
- Jakoś się zabiorą. Z nami pojedzie jeszcze tylko Vicki.
och nie.
po kilku minutach zatrzymaliśmy się pod dobrze znanym mi domem.
Harry zatrąbił ale nikt nie wychodził z domu.
Jak zwykle Vicki ma czas na wszystko.
Gdy wyszła z domu, mało brakowało a nie wybuchnęłam śmiechem.
Była ubrana w shorty które więcej pokazywały niż zakrywały i różowy top ukazujący jej opalony brzuch i buty na wysokich koturnach.
Od kiedy ma kolczyk w pępku?
Jej długie czarne włosy były jak zwykle idealnie wyprostowane no i obowiązkowy pełny makijaż, no bo bez tego nie da rady, nie?
Co ją obchodzi że jedziemy tylko na plaże. Ona przecież zawsze musi wyglądać jak z okładki.
Jej twarz wykrzywiła się w grymasie gdy mnie zobaczyła.
Milutko.
- Co ona tu robi ? - Warknęła pokazując na mnie palcem.
Moje policzki zapłonęły i zrobiło mi się naprawdę głupio.
Odpięłam pas i już chciałam wysiąść z samochody ale nie pozwoliła mi na to czyjaś dłoń na moim udzie.
- Wolne miejsce jest z tyłu. - Powiedział Harry do Victorii.
- Ale to przecież ...
- Chyba że wolisz iść pieszo ?
Dziewczyna fuknęła i posłusznie zajęła miejsce z tyłu.
Nie mogłam opanować dumy jaka mnie przepełniała.
Uśmiechnęłam się pod nosem i spojrzałam na Harry'ego.
Dotknęłam jego dłoni chcąc aby na mnie spojrzał.
- Dziękuję. - Powiedziałam bezgłośnie.
Harry tylko się uśmiechnął i puścił mi oczko.
Odpalił samochód i ruszył.


*


Po około godzinie drogi byliśmy na miejscu.
Gdy wysiadłam z samochodu poszłam pomóc  Harremu wypakowywać bagażnik.
- Daj pomogę ci. - Powiedziałam biorąc od niego koc.
Posłał mi wdzięczny uśmiech i zamknął bagażnik.
Gdy dotarliśmy na plaże okazało się że już wszyscy są.
Byliśmy w takim miejscu gdzie byliśmy tylko my i było cudownie.
Była godzina 13:00 i robiło się coraz bardziej gorąco.
- Hej. - Przywitał się ze mną Niall, który był już tylko w samych kąpielówkach.
Rozpraszały mnie jego tatuaże
- Hej - zarumieniłam się
Pomógł mi rozłożyć koc po czym razem na nim usiedliśmy.
- Co tam  ciekawego powiesz? - Spytał Niall z uśmiechem.
- Nic ciekawego. Tak myślę. - Wzruszyłam ramionami.
- Jesteś taka nudna. -Zażartował na co go szturchnęłam.
- Nie jestem nudna.
- Okej. Wyskakuj z ciuszków i idziemy do wody. Pokaż jaka nie jesteś nudna .
Zarumieniłam się i pokiwałam głową.
- Później.
- Nudziara - zanucił wstając.
- Chodź knypku. Idziemy popływać. - Popchnął Liama w kierunku wody.
Chwile potem dziewczyny rozebrały się pokazując swoje kolorowe, skąpe bikini i kolczyki w pępkach.
Westchnęłam.
Jak ja bym chciała mieć takie ciało.
Aggie wskoczyła Zayanowi na plecy i razem pobiegli do wody. Reszta także do nich dołączyła.
Wstałam i korzystając z okazji, że zostałam sama zdjęłam buty i spodenki.
Nieśmiało przeciągnęłam bluzkę przez głowę pozostając ubrana tylko w moje białe bikini.
Poprawiłam górę od stroju upewniając się, że jestem odpowiednio zakryta.
Nienawidzę swoich wielgachnych piersi.
Oczywiście gdy schudłam one też ale tylko troszeczkę.
Zawsze mi z tego powodu dokuczano.
Wstydziłam się swojego ciała.
Usłyszałam za sobą gwałtowne wciągnięcie powietrza. Odwróciłam się i zobaczyłam Harry'ego patrzącego na mnie z uchylonymi ustami.
- Nie przestawaj ... - Powiedział bez tchu.
O matko!
- Harry! - Pisnęłam zakrywając się rękami. - Co ty tu robisz ?!
Myślałam, że wszyscy poszli do wody.
- Podziwiam widoki
Zarumieniłam się i usiadłam na kocu.
Przysunęłam do siebie swoja torebkę i wyciągnęłam z niej krem do opadania.
Kątem oka zauważyłam, że Harry nadal się na mnie gapi.
- Możesz przestać tak patrzyć? Czuje się skrępowana.
- To chyba nie będzie możliwe.
Jeszcze bardziej się zarumieniłam.
Ugh.
Spojrzałam w dół i złączyłam uda przyciskając je do siebie. Nie chciałam aby zobaczył moje blizny.
Pieprzone blizny.
Mogłam się nie rozbierać.
Wciągnęłam mój obrzydliwy brzuch aby nie widział żadnej fałdki tłuszczu.
Żeby nie widział czegokolwiek.
Słońce grzało jak cholera.
Wycisnęłam odrobinę kremu na dłoń i wsmarowałam go w jedna nogę. Potem w drugą. Następnie ramiona, brzuch...
- Posmarować ci plecki? - Spytał wesoło Harry.
W sumie czemu nie?
- Jak byś mógł...
Położyłam się na plecy i podałam krem Harremu.
Słyszałam jak wyciska go na dłoń i dmucha ciepłym powietrzem.
Uśmiechnęłam się.
Czułam jak odwiązuje mój strój na co otworzyłam szeroko oczy
- Harry ? - Zakwiczałam.
- Będzie mi się lepiej smarować. - Powiedział spokojnie.
Delikatnie przejechał swoimi dużymi dłońmi po moich łopatkach powodując że cała się spięłam.
- Zrelaksuj się.
Tak zrobiłam.
Delikatnie wmasowywał krem w moje plecy a ja z każdą chwilą czułam się coraz lepiej.
Miałam bardzo czułe na dotyk plecy.
Zamruczałam gdy jego niesamowite dłonie dotarły do mich bioder, jeszcze niżej, i niżej.
O Boże!
Znowu się spięłam a Harry zachichotał wracając dłońmi wyżej.
- mmm...
- Nawet nie wiesz jak muszę się powstrzymywać. -  Wymruczał mi do ucha Harry
Otworzyłam szeroko oczy.
Powstrzymywać?
Gdy dłonie zniknęły wydałam z siebie dźwięk protestu.
- Jesteś taka nienasycona. - Zażartował.
Przewróciłam oczami.
Zawiązał mój strój a ja podziękowałam i podniosłam się do pozycji siedzącej
Spojrzałam na niego dziwnie.
- Dlaczego jesteś nadal ubrany?
Wzruszył ramionami
- Idziesz popływać? - spytał.
Tym razem ja wzruszyłam ramionami.
- Wstawaj. Idziemy.
Odwrócił się do mnie plecami i  ściągnął koszulkę przez głowę.
O, mój Boże.
Jego plecy.
Jego tatuaż.
Wyglądał jak pęknięcia na ziemi, które prowadziły do piekła. Palce demonicznej dłoni wystawały z ognistego wnętrza, chwytając się krawędzi szczeliny, jakby próbowała uciec.
Ciekawe co znaczy ten tatuaż...
Chciałam poznać historię każdego z jego tatuaży.

- Idziesz dobrowolnie czy mam cię zanieść siłą? - Spytał przez ramię.
- Idę, idę. - Przewróciłam oczami i poszłam za Harrym w kierunku morza.
Harry wbiegł do wody od razu się w nią zanurzając.
Fajnie, że na mnie poczekał...
Fala dotknęłam moich stóp a ja pisnęłam odskakując.
Przecież ta woda jest lodowata! Jak mam niby do niej wejść?
Odwróciłam się by odejść z powrotem na koc ale po chwili para silnych, mokrych ramion owinęła się wokół mojej tali.
Krzyknęłam zaskoczona i zaczęłam się wyrywać.
Spojrzałam przez ramię i zobaczyłam szczerzącego się od ucha do ucha Harry'ego.
- Nawet się nie waż. - Ostrzegłam śmiertelnie poważnym tonem gdy wszedł już po kostki do wody.
Podciągnęłam nogi do góry aby uniknąć kontaktu z tą zimną wodą ale na marne.
- Nie , nie nie. - Wyrywałam się.
Jakimś cudem się odwróciłam i przerażona owinęłam nogami talię chłopaka a ramiona zaplotłam wokół jego szyi mocno się do niego przytulając.
- Nie, nie, nie proszę... - Błagałam ale chłopak tylko się zaśmiał.
- Ja nie umiem... - Nie dokończyłam tylko pisnęłam gdy przewrócił się do przodu zanurzając nas tym samym pod wodą.
Zimno!
Zachłysnęłam się wodą ale nie puściłam chłopaka.
Za bardzo się bałam.
Chłopak wynurzył się a ja odetchnęłam z ulgą nabierając powietrza do płuc.
- Może byś mnie w końcu puściła ? - Zachichotał.
Nie odpowiedziałam.
Moja szczęka dygotała z zimna a ciało było wręcz sparaliżowane.
- Eeej - Próbował mnie od siebie odsunąć ale nie mógł - Co jest ?
- N nie e u umie em pły ywać... - Wychrypiałam drżącym głosem.
- Och.
To było wszystko co powiedział.
- Po odpłyń p pro oszę do brze egu - Poprosiłam.
Harry zrobił to i chwile później byłam już na ciepłym piasku. Bezpieczna.
Pędem ruszyłam w kierunku koca. Wyciągnęłam z torebki ręcznik i owinęłam się nim niczym naleśnik.
Usiadłam na kocu i podwinęłam kolana pod samą brodę.
Cała drżałam.
Kilka minut później poczułam kolejny materiał okrywający moje ciało.
Spojrzałam przez ramię na Harry'ego uśmiechającego się do mnie nieśmiało.
- Wszystko w porządku?
Pokiwałam tylko twierdząco głową nie patrząc na niego.
Przejechał dłonią po mokrych włosach zaczesując je do tyłu.
Nie, teraz to musiałam spojrzeć.
Westchnął i położył się na kocu kładąc ręce pod głowę i zamykając oczy oddając się przyjemności jaką dawały ciepłe promienie słoneczne.
Jego kolczyki delikatnie zamigotały w słońcu a jego ciało...
Jego mokre ciało...
Przełknęłam głośno ślinę.
Zmierzyłam jego tatuaże i o mało nie umarłam gdy dostrzegłam dwie jaskółki na jego klatce piersiowej.
O, mój Boże!
Mimowolnie ścisnęłam łańcuszek w dłoni.



_____________________________


Dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze i jak zwykle czekam na następne xD


6 komentarzy:

  1. Uuuuu! Ale ekstra! Oczywiście, jak zwykle ;D
    Uwielbiam <3
    Czekam na next'a !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie jestem zdolna do pisania krótkich komentarzy... Wprost muszę to trochę.. TROCHĘ obszerniej skomentować :D
    Zatem.. Przebrnijmy przez to!
    Miły Punk Harry jest chyba moim ulubionym... Kiedy wyobrażę sobie takiego kolesia z wytatuowanymi rękawami i piercingiem, który wyręcza dziewczynę, to mój błędnik wprost szaleje!
    Do tego dochodzi fakt, że Harry pokazał Vicki, gdzie jest jej miejsce w szeregu i że nie powinna się przed niego wychylać nieproszona :D
    I ten moment z rękoma tuż po tym, jak ruszyli <3
    Uwielbiam bezpośredniość połączoną z poczuciem humoru Nialla!
    Ach, przechodzimy do jednego z najlepszych momentów :D Roni w stroju kąpielowym i Harry "podziwiający widoki"! Co on, pierwszy raz na plaży takie wydmy widzi?! :D (musiałam, to było silniejsze ode mnie). Do tego smarowanko-macanko połączone z jak zwykle brudnymi komentarzami :3 Niedługo z masażysty awansuje do personalnego trenera fitness Roni :D Już on jej pokaże, jak się ćwiczy odpowiednie partie ciała
    Mam też nadzieję, że Harry szybko podzieli się historią tego tatuażu, bo mnie bardzo zaintrygował... No i ciąg dalszy myśli Roni o jaskółkach! Czy zapyta go o nie? :)
    Kurczę... Mogłabym czytać to naokrągło... :( Dlatego z niecierpliwością czekam na kolejną część <3

    OdpowiedzUsuń
  3. xX Świetne, pisz następny, bo nie mogę się już doczekać :) Xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Boszeee jak ty możesz pisać tak ciekawie?!! Przez ciebie nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ;-) .Jestem ciekawa jak Harry się wytłumaczy z tych jaskółek. Całuje i oczekuje na kolejny rozdział♥.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje opowiadanie mnie bardzo wciągnęło... Jestem ciekawa czy Roni zapyta sie Harry'ego o te jaskółki...... Czekam na nst rozdział :D

    OdpowiedzUsuń