środa, 27 sierpnia 2014

Rozdział 20

 UWAGA ! SCENA !


Wypuściłam powietrze które nieświadomie wstrzymywałam i spojrzałam w gore.
Harry patrzył na mnie z obojętnym wyrazem twarzy..
- Możesz mi powiedzieć o co ci chodzi? - Spytał.
Zaśmiałam się ironicznie.
- Przepuść mnie. - Chciałam go minąć ale znów stanął przede mną.
Zrobiłam krok w prawo on w lewo, ja w lewo on w prawo.
Okej. Teraz naprawdę się zdenerwowałam.
Harry chwycił mnie za ramiona trzymając w miejscu jakby bał się że odlecę stąd niczym balon wypełniony helem ale ja od razu zrzuciłam jego ręce odsuwając się o krok na w miarę bezpieczną odległość.
- Co ci jest do cholery?! Najpierw pozwalasz mi robić ze sobą te wszystkie rzeczy które kurewsko ci sie podobały a teraz nie dajesz mi się nawet dotykać?
Patrzyłam na niego z mocno zaciśniętą szczęką aby nie wybuchnąć krzykiem i płaczem.
- Powiedz co się stało! - Krzyknął.
- Nie wiesz?! - Wybuchnęłam. - Czy ty jesteś naprawdę taki głupi czy tylko udajesz?!
Robisz i mówisz te wszystkie rzeczy... - Zaczęłam masować bolące skronie. - Mącisz mi w głowie. Po co ?! Aby dobrać się do mnie tak? Tylko o to ci chodzi ! - Spojrzałam prosto w jego oczy.
- Nie... - Zaczął ale mu przerwałam.
- A gdy coś zaczyna się dziać odtrącasz mnie bo się wstydzisz przed znajomymi ! Nie jestem zbyt dobra ? To po chuj cokolwiek zaczynałeś
- To ty zaczęłaś!
Uśmiechnęłam się smutno.
- I ty to skończyłeś. - Wyszeptałam pchając go na bok po czym szybko odeszłam powstrzymując łzy.
Weszłam do domu i zdejmując po drodze buty minęłam babcie i jej pytające spojrzenie. Pobiegłam do swojego pokoju zatrzaskując drzwi.
Czułam się wykorzystana i oszukana.
Dlaczego ?
Przecież to nie było nic ważnego... Dla Harry'ego.
Dla mnie było to zupełnie coś nowego.
Nigdy czegoś takiego nie robiłam ani nie czułam a dla niego była to pewnie zwykła rozrywka.
Weszłam do łazienki i zdjęłam wszystkie ubrania wchodząc pod prysznic.
Od razu się zrelaksowałam pod gorącym strumieniem wody. Zdjęłam gumkę z włosów rozpuszczając je i mocząc pod woda.
Lubiłam prysznic. Jest tak jakby... Moją chwilową ucieczka od problemów.
No i nikt nie usłyszy jak płaczę.
Nalałam trochę mojego waniliowego szamponu na rękę i wmasowałam go dokładnie w głowę tworząc piane i wyrzucając wszystkie złe myśli z głowy.
Gdy byłam już dokładnie umyta, wyszłam z pod prysznica wycierając się puchatym, białym ręcznikiem.
Umyłam zęby i wyszczotkowałam mokre włosy. Założyłam zwykłą, białą bieliznę po czym wyszłam z łazienki i o mało nie umarłam na zawał gdy zobaczyłam Harry'ego w moim pokoju. 
- Co ty tu do cholery ro muuuemuueee... - Nie dokończyłam bo zasłonił mi usta dłonią.
Zamknął oczy i wziął głęboki oddech.
- Chciałem cię przeprosić. Nie chciałem żeby tak wyszło. Żebyś się tak poczuła, okej ?
Patrzyłam w jego zielone, zmartwione tęczówki . Wyglądał jak zagubiony chłopiec. Tak szczerze, że uwierzyłam.
Gdy wiedział, że będę cicho ostrożnie odsunął dłoń na mój policzek.
Delikatnie potarł go kciukiem a po moim kręgosłupie przeszły dreszcze.
Potem przejechał nim po moich ustach powodując, że nieświadomie je uchyliłam.
Jego wzrok powędrował do nich a ja niczego nie pragnęłam bardziej od jego pocałunku.
Co we mnie wstąpiło?!
Harry objął mnie w pasie przysuwając bliżej całując mnie tak delikatnie, że niemal się rozpuściłam.
Moja podświadomość mówiła, że znowu będę tego żałować ale przestałam jej słuchać gdy jego język  dotknął mojej dolnej wargi.
Westchnęłam i rozchyliłam usta na jego posiadanie.
Czułam, że Harry uśmiechnął się przez pocałunek.
Śmieje się ze mnie?
Nie umiem się całować?
Zaczęłam panikować.
Harry chyba poczuł, że jest coś nie tak bo przyciągnął mnie jeszcze bliżej siebie pogłębiając pocałunek przez który traciłam zdrowe zmysły. 
Poprawka. Straciłam zdrowe zmysły.
Nie wiedziałam, że się przesuwamy dopóki moje nogi nie dotknęły łóżka.
Stanęłam w miejscu ale Harry ciągle napierał na mnie swoim ciałem aż w końcu poddałam się i upadłam na łóżko razem z nim.
Harry nie przestawał mnie całować gdy ja zdałam sobie sprawę, że jestem w samej bieliźnie.
Spokojnie Veronica. To tylko Harry.
Uspokoiłam się na tą myśl.
Tak. To tylko Harry, który teraz przeszedł z pocałunkami na mój policzek, linie szczęki i szyję.
Mój puls przyspieszył.
Było takie miejsce na mojej szyi tuż pod lewym uchem gdzie gdy pocałował jęknęłam. Harry zaczął mocno ssać to miejsce a ja prawie zwariowałam z nadmiernej przyjemności.
-Ha arry -Jęknęłam. To co robimy jest złe. Nie powinnam do tego dopuścić. - To jest złe.
Harry przerwał swoją czynność i spojrzał mi głęboko w oczy.
- Nigdy nie było lepsze. - Mruknął i po raz kolejny mnie pocałował.
Zszedł pocałunkami do szyi, obojczyka zostawiając gdzie niegdzie malinki. Gdy dotarł do brzucha zaczął lizać mój pępek. To sprawiało że jakiś dziwny prąd przeszedł prosto do mojej kobiecości.
- Och !
Wplątałam palce w jego włosy i zacisnęłam je mocno w pięści ciągnąc go.
Harry jęknął i przestał prostując się. Spojrzał na mnie swoimi świecącymi oczami. Miał uchylone, różowe i trochę opuchnięte od całowania usta. Jego kolczyki migotały w padającym do pokoju słońcu. Włosy miał poplątane i sterczące we wszystkie strony. Nigdy nie wyglądał piękniej.
- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo chce cie pieprzyć.- Mruknął niskim, zachrypniętym głosem przez który zadrżałam.
Przegryzłam wargę co zwróciło uwagę Harry;ego. Jego oczy minimalnie pociemniały.
Ściągnął koszulkę rzucając ją gdzieś za siebie po czym podciągnął się na łokciach i wpił się w moje usta. Delikatnie ssał moją dolną wargę a ja westchnęłam.
Już wiedziałam dlaczego ludzie tak lubią się całować. To wspaniałe uczucie. Mogłabym to robić cały czas... Z Harrym.
- Zrobię ci dobrze, okej?
Oblałam się rumieńcem ale pokiwałam lekko głową.
Uśmiechnął się tak  pięknie, że gdyby nie słońce wpadające do pokoju to na pewno jego uśmiech rozjaśnił go tak samo mocno.
Znów mnie pocałował.
Ręką rozsunął moje nogi i włożył rękę w moje majtki.
Cała się spięłam ale gdy zaczął wykonywać małe kułeczka na mojej łechtaczce, jęknęłam w jego usta i odchyliłam głowę do tyłu.
Harry składał delikatne pocałunki na mojej szyi doprowadzając mnie palcem do obłędu.
Dyszałam i jęczałam jego imię w kółko jak jakąś mantrę.
- No dalej, mała. - Mruknął przejeżdżając nosem po moim policzku. - Dojdź dla mnie.
I to zadziałało. Zostałam popchnięta ku szczytowi.
- O Boże ! - Krzyknęłam gdy orgazm obezwładnił moje ciało.
Harry cmoknął mnie w usta wyciągając ręke a ja zamknęłam usta relaksując się.
Moja kobiecość nadal przyjemnie pulsowała.
Poczułam delikatny dotyk na policzku, przez który otworzyłam leniwie powieki patrząc prosto w zielone tęczówki Harry'ego. Błyszczały w nich nieznane mi dotąd iskierki.
- Jesteś taka piękna. - Wychrypiał i cmoknął mnie w usta.
Jak piorun z jasnego nieba dotarło do mnie to co się przed chwila stało.
Momentalnie oblałam się krwistoczerwonym rumieńcem.
Zakryłam twarz dłońmi na co Harry zachichotał.
Czy Harry naprawdę przed chwilą doprowadził mnie do orgazmu czy to tylko głupi sen?
Wziął moje dłonie z twarzy i pocałował obie po wewnętrznej stronie po czym splątał nasze palce i przytrzymał moje ręce po obu stronach mojej głowy.
Uśmiechał się tak szeroko, że pokazały sie jego oba dołeczki a oczy błyszczały niczym szmaragdy.
- Nie możesz się rumienić po tym co przed chwilą się stało.
Mrugnęłam nie odzywając się.
- Oj mała... - Zacmokał.- Doprowadziłem cię właśnie do twojego pierwszego orgazmu, nie musisz się wstydzić.
O ile było to możliwe jeszcze bardziej się zarumieniłam. Moja twarz wręcz płonęła.
O matko!
Chciałam znowu zakryć się rękami ale było to niemożliwe. Fuknęłam pod nosem.
Harry znowu cicho zachichotał i cmoknął mnie w czubek nosa.
To chyba była najsłodsza rzecz na świecie.
- Veronica ?! - Usłyszałam wołanie babci i kroki na schodach.
Moje serce prawie wyjebało w kosmos.
Zaraz będę martwa.







___________________________________


Okej. Nie umiem za bardzo opisywać scen +18 no ale trudno.
Jeśli wam się nie spodoba więcej takich nie napisze.
Co sądzicie o rozdziale ?
Druga sprawa : DZIĘKUJĘ ZA TE 4231 WEJŚĆ dotychczasowe komentarze ! <3
Chciałabym was poprosić aby KAŻDY kto przeczyta rozdział zostawił w komentarzu swoją propozycję nazwy shippu Harry'ego i Roni.
Myślę o tym od jakiegoś czasu i nie mogę nic dobrego wymyślić.
No i informuję, że pojawiła się nowa zakładka "Wasze pomysły".
Mam ogromną nadzieję, że zajrzycie tam i troche mi pomożecie ;)





7 komentarzy:

  1. Rozdział boski jak zawsze *.* Ta scena uhu <3 Bardzo fajnie że dodałaś tak szybko bo nie mogłam się doczekać . Jak już pisałam BOSKI życzę dalszej weny i powodzenia ;) P.S

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny!!! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!!! Życzę dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo weny !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Xhcjdjd!kpcham to opowoadanie! Hshhxhdhdbd<3333/ noemi

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, to na prawdę jest świetne ♥
    Czekam na next :)

    +zapraszam do mnie :) http://love-the-way-you-lie-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. UFF!!! Muszę ochłonąć!

    Bardzo emocjonalny rozdział, nie będę wymieniać wszystkich rzeczy, które mi się podobały, bo musiałabym przepisać cały rozdział :P

    I już się nie mogę doczekać się akcji "Babcia vs Harry". Będzie starcie gigantów? Babcia pogoni wałkiem, bo pomyśli, że to włamywacz? Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O J A P I E R D O L E ! !
    Tego to się w ogóle nie spodziewałam...
    Ten rozdział podobał mi się STRASZNIE !!
    Troszkę krótki, ale zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super piszesz uwielbiam twój blog:*

    OdpowiedzUsuń